Co warto zobaczyć w Płocku?

Płock tak jak wiele miast w Polsce ma swój indywidualny charakter i miejsca, które można spotykać tylko tam. Przesadne byłoby stwierdzenie, że miasto to jest typowo turystyczne. Jednak mimo to dysponuje ono typowo turystycznym zapleczem oraz oferuje ciekawe miejsca do zwiedzania. Dodatkowym atutem jest  rozmieszczenie noclegów (www.meteor-turystyka.pl/noclegi,plock). Co więc warto zobaczyć podczas weekendowego wypadu?

Bardzo ciekawą propozycją jest Wzgórze Tumskie. Jest to niewątpliwie wizytówka miasta jeżeli chodzi o jego naturalny klimat i związane z nim atuty. Piękne widoki i kontakt z naturą to cechy, które przyciągają mnóstwo turystów z całej Polski. Będąc na wzgórzu możemy dostrzec Zamek Książąt Mazowieckich. Został on zbudowany w XIV wieku.Wieża zamkowa o charakterze gotyckim była modernizowana kilkukrotnie aż do obecnego kształtu. Niegdyś znajdowały się tutaj dzwony, które po drugiej wojnie światowej Niemcy zagrabili i przetopili na własny użytek. Później zamek stał się klasztorem i kościołem. Po roku 1945 zostało tutaj zorganizowane regionalne muzeum. Od kilku lat jest to Muzeum Diecezjalne. Znajduje się tutaj bardzo dużo eksponatów związanych z kościołem, prócz tego jest okazały zbiór rękopisów i ksiąg.
Dla dzieci również nie zabraknie atrakcji. Jeżeli chcecie połączyć rozrywkę dla dorosłych i najmłodszych można odwiedzić płockie zoo. Czym różni się od innych ogrodów zoologicznych? Przede wszystkim świetnym ulokowaniem na wysokim wzniesieniu. Miejsce to ma bardzo duży zbiór zwierząt morskich, których nie sposób zobaczyć w innych miejscach.

Płock oferuje rozrywkę dla każdego, mimo że pozornie nie ma tutaj tak ogromnej ilości miejsc do zwiedzania to nie sposób się tu nudzić. Miasto ma ciekawą i przede wszystkim bardzo długą historię. Warto odwiedzić to miasto z racji pięknych widoków i ciekawych miejsc rozrywki dla całej rodziny oraz dobrego zaplecza noclegowego i gastronomicznego.

Mielno i promenada przyjaźni.

Historia Mielna sięga średniowiecza. Pierwsze wzmianki o niemieckiej wsi Mëllen pochodzą z 1288 roku. Przez setki lat miejscowość przechodziła z rąk do rąk kolejnych właścicieli. Jeszcze w osiemnastym wieku panowały zabobonne przekonania, według których morze miało być siedliskiem sił nieczystych. Wraz z powoli zmieniającą się mentalnością, ludzie zaczęli korzystać z morskich kąpieli, zaczęły powstawać pierwsze kąpieliska, a rybackie osady zaczęły zmieniać się w turystyczne kurorty.

Podobnie było i tutaj. Największy i najgwałtowniejszy rozwój miejscowości datuje się właśnie na dziewiętnasty i dwudziesty wieku. Obecnie Mielno to jeden z najczęściej wybieranych przez turystów nadmorskich kurortów. Co roku przyjeżdżają tu setki wczasowiczów. Obecnie w Mielenie coraz mniej rzeczy przypomina o czasach kiedy była to mała rybacka osada. Dzisiaj to nowoczesny, pełen wczasowiczów kurort. Głównym źródłem utrzymania mieszkańców jest turystyka. Nic więc dziwnego że baza noclegowa jest bogata i różnorodna oraz cały czas się rozbudowuje. Jest to dobra informacja dla wszystkich odwiedzających tą miejscowość. Propozycji zakwaterowania w Mielnie jest wiele. Dla nas jest to bardzo ważne, ponieważ często szukamy noclegów, za które nie musimy zbyt dużo przepłacać. Komfort przebywania w danej miejscowości to jeden z elementów udanego wyjazdu. 

Ciepła woda morza i piaszczysta plaża to nie jedyne co przyciąga tu tak wiele osób. Jedną z współczesnych atrakcji Mielna jest Promenada Przyjaźni. Rozciąga się ona od ulicy 1 Maja do Unieścia. Została wybudowana na początku dwudziestego wieku. Głównym celem jej powstania było umocnienie brzegu przed wdzierającym się w głąb lądu morzem. Promenada cieszy się dużą popularnością zarówno wśród mieszkańców jak i wśród turystów. Szczególnie dużo osób można tu spotkać o zachodzie słońca, kiedy niebo nabiera charakterystycznej czerwonej barwy. Wzdłuż promenady ulokowane są liczne kramy i sklepiki, gdzie można kupić pamiątki, lub przekąski. Miejsce to jest centrum lokalnego życia towarzyskiego. W ciągu dnia to popularne miejsce na spacer, a wieczorami organizowane są tu dyskoteki pod gołym niebem.

Imprezy i życie nocne w Polańczyku

Co roku sporo osób wybiera się nad morze, natomiast inni preferują pobyt w górach. Każdy w naszym pięknym kraju znajdzie miejsce odpowiednie dla siebie, aby tam spokojnie wypocząć i nabrać sił przed powrotem do domu. Ci, którzy nie potrafią się zdecydować na wybór wczasowiska, powinni rozważyć miejscowości, w których pobyt w górach można pogodzić z plażowaniem na kąpielisku.

Jednym z takich miejsc jest Polańczyk, kurort leżący nad Zalewem Solińskim u podnóża Bieszczadów. Tutaj można pogodzić uprawianie sportów wodnych z wędrówkami po górach. Dobrze rozbudowana baza noclegowa i dynamicznie rozwijająca się infrastruktura wypoczynkowa zapraszają chętnych na wakacje nad zalewem. Wprawdzie część przyjezdnych odstrasza gwar, hałas, tłumy gości i atmosfera wiecznego odpustu, ale dla miłośników tego typu spędzania czasu znajdzie się tu sporo atrakcji.

W Polańczyku jak grzyby po deszczu wyrastają coraz to nowsze kawiarnie, restauracje, puby, kluby i dyskoteki. Jest to więc znakomite miejsce dla tych, których interesuje życie nocne, rozrywki grupowe oraz intensywne życie towarzyskie. W pobliskich jadłodajniach można zjeść bardzo smaczny posiłek, często oparty na rybach świeżo złowionych w Zalewie Solińskim, w kafejkach na powietrzu wypocząć i porozmawiać przy lodach, kawie, czy kuflu zimnego piwa. Amatorzy potańcówek miło spędzą czas w okolicznych klubach, które specjalizują się w różnych typach muzyki, także każdy znajdzie dla siebie miejsce przygotowane pod jego gust. Osoby samotne mogą tu nawiązać przyjaźnie i miło spędzić czas, a grupy przyjezdnych zabawią się razem, powygłupiają i wzmocnią więzi. Niejednokrotnie do Polańczyka przyjeżdżają grupy z korporacji na wyjazdy integracyjne, lub studenci, którzy lubią imprezować we własnym gronie. Część osób w dzień śpi, natomiast na miasto wychodzi wieczorem i do rana zawzięcie testuje lokalną infrastrukturę rekreacyjną.

Warto więc wybrać na noclegi miejsce, gdzie po nocnym życiu, w dzień da się spokojnie wypocząć sprawdź pod adresem-> www.meteor-turystyka.pl/noclegi,polanczyk. Sporo osób w sezonie wykupuje tu sobie na kilka dni noclegi. Polańczyk nie jest miejscem dobrym dla tych, którzy chcą wypocząć w ciszy, spokoju i samotności, natomiast grupy przyjezdnych, które szukają możliwości wspólnej zabawy, imprezowania i odwiedzania dyskotek oraz nocnych klubów, będą czuły się tutaj znakomicie.

Zapora Solińska

Solina to wieś letniskowa położona na Podkarpaciu, nad sztucznym Jeziorem Solińskim, powstałym na skutek spiętrzenia betonową zaporą wód rzecznych Sanu i Solinki. W bezpośrednim sąsiedztwie zapory, która jest bez wątpienia największą atrakcją przyciągającą turystów do Soliny, powstały hotele, pensjonaty, domy wczasowe, domki letniskowe oraz pokoje gościnne. Ich aktualne oferty można sprawdzić na portalu meteor z noclegami, który prezentuje miejsca noclegowe w Solinie i okolicach.

Główną atrakcją i zarazem najpopularniejszym deptakiem w Solinie jest ogromna żelbetonowa zapora o długości 664 m  i 82 m wysokości, tworząca zbiornik o pojemności 472 mln m3. Została wybudowana w latach 1961-1968 w celu regulacji wód Sanu. Podczas nadmiernych opadów chroni przed powodziami, a w czasie suszy możliwe jest uzupełnienie niedoboru wody w rzece. Poniżej tamy znajduje się hydroelektrownia o mocy 200 MW. Ze względu na duże zainteresowanie elektrownia wodna wraz z zaporą zostały udostępnione do zwiedzania. Program wycieczki obejmuje oglądanie filmu o energii odnawialnej i wystawy o odnawialnych źródłach energii oraz zwiedzanie wnętrza kompleksu wraz z przewodnikiem. Trasa wiedzie przez halę produkcyjną elektrowni, halę maszyn oraz dwa tunele serwisowe nazywane galeriami. Co ciekawe galeria nr 1 położona jest 5 metrów poniżej poziomu dna Jeziora Solińskiego. Natomiast w galerii nr 2 można zobaczyć tzw. „fugę oszczędnościową”, czyli jedną z 28 szczelin znajdujących się pomiędzy najwyższymi sekcjami zapory. Dzięki licznie przybywającym tu turystom w okolicach zapory powstały liczne punkty gastronomiczne, sklepiki oraz stragany z pamiątkami. Warto więc podczas odpoczynku nad Soliną znaleźć chwilę i zobaczyć tę wyjątkową budowlę hydrotechniczną. 

Co robić na wczasach w Krynicy Zdroju?

Wybierając się w okolice Krynicy-Zdroju i rezerwując przytulne noclegi w tym mieście (po szczegóły odwiedź – portal meteor-turystyka.pl) każdy turysta liczy na to, że pozna nowych ludzi, nauczy się nowych rzeczy oraz poprostu wypocznie.

Sama nazwa Krynica-Zdrój funkcjonuje dopiero od roku 2001, kiedy to dodano drugi człon. Można spotkać się także z inną nazwą, a mianowicie Krynica Górska. Miasteczko to znane z niesamowitych wód mineralnych usytuowane jest w Beskidzie Sądeckim, zaraz u podnóża Parkowej Góry, dokładnie w dolinie Kryniczanki.

Oprócz jej uzdrowiskowego charakteru miasto to słynie z niesłychanie czystego powietrza oraz klimatu, który bezsprzecznie jest jedynym w swoim rodzaju. To wszystko sprawia, iż Krynica-Zdrój jest tak chętnie odwiedzanym miejscem w tej części Polski. Miejscowość ta postrzegana jest także jako wspaniały ośrodek zimowych sportów. Jej historia sięga roku 1547, czyli czasu, na kiedy to datowane jest jej powstanie. Od połowy wieku XIX stanowi z kolei znaną uzdrowiskową miejscowość. To miano wraz z niesłabnącą popularnością zostało Krynicy do dnia dzisiejszego. Z kolei rok 1911 przyniósł Krynicy nie tylko linie kolejową, ale także był to czas gdy nadano mu prawa miejskie. Do niesamowitych zniszczeń doszło podczas zmagań w trakcie II wojny światowej. Szkody były tak ogromne, że ich odbudowa zajęła kilkanaście dobrych lat. Oprócz niesamowitej ilości dostępnych tu zdrowotnych wód, Krynica znana jest także dzięki odbywającemu się tu Festiwalowi im. Jana Kiepury. Corocznie przyciąga on wielu turystów i miłośników opery z całego świata. Są oni w stanie pokonać wiele kilometrów, aby posłuchać znakomitych solistów czy też występów teatrów muzycznych. Wszystkie te występy mają miejsce w Starym Domku Zdrojowym, na terenie Pijalni Głównej oraz na deptaku. Trzeba podkreślić, iż Krynica jest także zimowym ośrodkiem sportów zimowych. Posiada także liczne ścieżki, zarówno dla miłośników długich spacerów, jak i dla tych kochających długie wycieczki rowerowe.

Latarnia Morska w Ustce

Jednym z największych problemów miejscowości portowych jest niewątpliwie często wiejący zbyt silny wiatr i problemy z nawigacją statków z tym związane. Dlatego też jednym z priorytetowych zadań staje się pomoc marynarzom w bezpiecznym powrocie do domu. Z tego powodu również i Ustka zdecydowała się na budowę latarni morskiej, która to z kolei stała się niezwykłą ozdobą i elementem turystycznym miasta.

Historia Latarni Morskiej w Ustce sięga roku 1892 kiedy to został wzniesiony budynek z cegły służący jako stacja pilotów, do której przyłączona była ośmiokątna wieża, na wierzchołku której umiejscowiono latarnie z charakterystyczną czerwoną soczewką, której zasięg szacowany był na 6 mil morskich. Dopiero rok 1904 przyniósł charakterystyczne zmiany w postaci zamiany soczewki z koloru czerwonego na białe. Głównym źródłem dostarczającym światło jest optyczny układ, który zawiera żarówki o mocy 1000W, a także soczewka cylindryczna Fresnela, której średnica wynosi jeden metr. Świateł tych używa się aż do dnia dzisiejszego, ich biały kolor sygnalizuje i oświetla drogę osobom żeglującym po Bałtyku. Co ciekawe jej światło jest widziane tylko od strony morza. Latarnia Morska Ustka swą współczesną nazwę uzyskała w 1947 roku, wcześniej przez niedługi czas nosiła nazwę Postimino. Latarnia znajduje się przy nadmorskim deptaku, między Latarnią Morską Jarosławiec a Latarnią Czołpino.

Wartym podkreślenia jest fakt, iż obiekt ten jest jednym z nielicznych, który wyszedł bez większego szwanku z prowadzonych nieopodal działań wojennych, a który bezsprzecznie wart jest zwiedzenia. Do rejestru zabytków Latarnia Morska Ustka trafiła w roku 1993. Obecnie należy ona do jednej z 17 budowli tego typu zlokalizowanych nad Bałtykiem na linii od Świnoujścia po Krynicę Morską. Popularne także stają się wycieczki tym szlakiem turystycznym, które pozwalają poznać jednocześnie różnorodny krajobraz polskiego wybrzeża. Dla osób planujących takie wyprawy i nocleg w Ustce warto polecić bazę lokalnych noclegów. Warto także zapoznać się z historią poszczególnych latarni, które kryją własne tajemnice i stanowią interesujące świadectwo pomników regionalnej historii.

 

Góry Pieprzowe

Sandomierz, historyczne królewskie miasto Korony Królestwa Polskiego, ze względu na swe położenie (zlokalizowany jest na siedmiu wzgórzach) – nazywany jest często Małym Rzymem. Ale nie tylko położenie upodabnia Sandomierz do stolicy Italii. Sandomierz, choć to w gruncie rzeczy nieduże miasto, może poszczycić się wieloma zabytkami, zachowanym średniowiecznym układem urbanistycznym, a także pięknymi krajobrazami. Dlatego też nie dziwi fakt, że pobyt noclegowy w Sandomierzu coraz chętniej wybierany jest przez turystów, spragnionych nie tylko wypoczynku, ale przede wszystkim szeroko rozumianego piękna.

Jednym z cenniejszych przyrodniczych elementów krajobrazu Sandomierza są Góry Pieprzowe.

Te wzgórza leżące częściowo w granicach administracyjnych miasta, a częściowo w sąsiadującej z Sandomierzem gminie Dwikozy, osiągają wysokość około 199 m n.p.m. O ich wyjątkowości stanowi fakt, że zbudowane są z mających około 500 milionów lat skał kambryjskich – łupków i kwarcytów. Skały te, mają charakterystyczny brunatno-szary kolor i pod wpływem warunków atmosferycznych kruszą się, tworząc drobny gruz, który wyglądem przypomina pieprz – stąd też wzięła się nazwa sandomierskich gór. Na terenie Gór Pieprzowych został utworzony rezerwat przyrody, gdzie ochronie podlegają głównie rośliny sucholubne, występujące na zwietrzałych łupkach. Ponadto znajduje się tu, jedno z trzech w Polsce, stanowisko krwawnika szczecinkolistnego. Osobliwością Gór Pieprzowych (w skali europejskiej) jest także występowanie tu 15 gatunków dzikiej róży, które tworzą przepiękne naturalne rosarium. Na terenie rezerwatu żyje też wiele ciekawych ciepłolubnych gatunków owadów, ślimaków i pajęczaków.

 

Wyspa Karsibór – Świnoujście

Na wyspie Uznam, Wolin i Karsibór oraz szeregu pomniejszych wysp leży Świnoujście, jedyne polskie miasto mogące pochwalić się tak wyjątkowym położeniem. Miasto od zachodu sąsiaduje z Niemcami (wyspa Uznam, podzielona jest na część niemiecką i polską), od wschodu z Międzyzdrojami, od południa z wodami Zalewu Szczecińskiego, a od północy z Morzem Bałtyckim – oczywiście. W mieście znajduje liczne przedsiębiorstwa, głównie związane z branżą morską. Do najważniejszych podmiotów należy Morska Stocznia Remontowa, Port Handlowy, Polska Żegluga Bałtycka, Terminal Portowy. Zdecydowana większość z nich znajduje się w prawobrzeżnej części miasta, która jest dość silnie uprzemysłowiona. Natomiast lewy brzeg Świnoujścia, to przede wszystkim miejsce, gdzie skupiają się obiekty turystyczne. Zupełnie odmienny charakter ma natomiast wyspa Karsibór.

Wyspa Karsibór położona jest na południe od centrum miasta i graniczy bezpośrednio z wodami Zalewu Szczecińskiego. Karsibór oddzielony jest od wyspy Wolin Starą Świną, zaś od Uznam Kanałem Piastowskim. Początkowa Karsibór był wioską leżącą na wyspie Uznam i stanowił ważną osadę. Jednak w wieku XIX, a dokładniej w roku 1880, kiedy to w celu skrócenia drogi ze Świnoujścia do Szczecina przekopano Kanał Piastowski, Karsibór stał się wyspą i wieś zaczęła tracić na znaczeniu. Co prawda funkcjonowała przeprawa promem linowym (później łańcuchowym), ale jednak wieś w znacznym stopniu była odizolowana od Świnoujścia. Most, który na stałe połączył wyspę Karsibór i Wolin, został wybudowany dopiero w 1967 roku. W roku 2012 zaś stanął na jego miejscu nowy most.

Karsibór to wyspa o powierzchni blisko 14 km2. Obecnie jej obszar to głównie nieużytki, plantacje trzciny oraz pastwiska, ale znajdują się tu też obiekty, oferujące atrakcyjne noclegi nad Bałtykiem. Są one polecane szczególnie osobom, które pragną odpocząć w ciszy i spokoju, ale również w pobliżu miasta. Na wschodzie wyspy rośnie tzw. Las Karsiborski, który zajmuje powierzchnię około 4 km2. Wyspę zamieszkuje około 700 osób.

Władysławowo – miasto dla miłośników sportów wodnych

Władysławowo to miasto w województwie pomorskim, położone u nasady Półwyspu Helskiego, nad Bałtykiem i Zatoką Pucką. Jest jednym z najatrakcyjniejszych turystycznie miejsc na polskim wybrzeżu. Dla tysięcy turystów odwiedzających miejscowość ważna jest możliwość połączenia letniego wypoczynku z aktywnym spędzaniem czasu, a Władysławowo zaspokaja te potrzeby. Oprócz tego posiada bogatą i zróżnicowaną bazę noclegową (zobacz) dostosowaną to wymagań każdego wczasowicza.

Złoty piasek i szerokie władysławowskie plaże na kilku wyznaczonych kąpieliskach stwarzają dogodne warunki do opalania i kąpieli morskich. Natomiast niewielka głębokość, niskie zasolenie wód Zatoki Puckiej oraz stosunkowo silne wiatry sprawiają, że od wczesnej wiosny do późnej jesieni istnieją tutaj sprzyjające warunki do uprawnia rozmaitych sportów wodnych. Do dyspozycji turystów jest ich szeroka gama, do której zalicza się: windsurfing, kitesurfing, żeglarstwo, rejsy kutrem rybackim, wyprawy na połów dorsza, czy nurkowanie. Stanowią one idealną propozycję dla osób prowadzących aktywny tryb życia. Osoby, które dopiero zaczynają swoją przygodę mogą skorzystać z pomocy doświadczonych instruktorów. W mieście znajdują się profesjonalne szkółki, wypożyczalnie sprzętu wodnego oraz przystań jachtowa z pełnym zapleczem. Z portu we Władysławowie można wypłynąć w rejs wzdłuż wybrzeża statkiem wycieczkowym lub kutrem. Popularne są także całodzienne wyprawy z rybakami na połów dorsza. Amatorzy wędkarstwa mogą również łowić z lądu po uzyskaniu stosownego zezwolenia. Ze względu na dużą przejrzystość wód Bałtyku w tych okolicach, bogatą faunę morską oraz kilka wraków na dnie morza miasto coraz częściej odwiedzają nurkowie. Władysławowo to prawdziwy raj dla wodniaków!

Zameczek Myśliwski Habsburgów w Wiśle

Pierwsze wzmianki o Wiśle to przełom XVI i XVII wieku, kiedy zaczęto tworzyć osady wzdłuż rzeki. Początkowo wieś znajdowała się pod rządami książąt cieszyńskich. Po śmierci Elżbiety Lukrecji w 1653 roku, Księstwo Cieszyńskie przejęli Habsburgowie. Panowanie ich trwało do I wojny światowej, w tym czasie zniesiono pańszczyznę, rozwinęło się szkolnictwo, luteranie otrzymali prawo do swobody wyznania, pasterstwo zaczęło upadać, wzmogła się emigracja. Od lat 80-tych XIX wieku Wisła stała się obiektem zainteresowań turystycznych za sprawą Bogumiła Hoffa i Juliana Ochorowicza, którzy propagowali walory przyrodnicze i klimatyczne Beskidu Śląskiego. Do wsi u podnóża Baraniej Góry zaczęli zjeżdżać letnicy i podróżnicy, dla których budowano pensjonaty i wille. Wisła stała się znanym ośrodkiem wypoczynkowym i narciarskim, jakim pozostaje do dziś i przyciąga gości przepiękną przyrodą, klimatem, doskonale rozwiniętą infrastrukturą. Wystarczy podać, że w trzystu obiektach noclegowych oferowanych jest dziewięć tysięcy miejsc (⇒o noclegach idź tu), szlaki turystyczne liczą sto kilometrów, miasto posiada dwadzieścia wyciągów narciarskich, pięć skoczni, baseny, korty, boiska… Poza tym góralski folklor, Małysz, zabytki, a wśród nich Zameczek Myśliwski Habsburgów.

Pałacyk został wybudowany w 1898 roku na Polanie Przysłop u stóp Baraniej Góry przez arcyksięcia Fryderyka Habsburga. Wcześniej znajdowała się tu leśniczówka, którą w 1863 roku zastąpiono nową (obecnie jest najstarszym budynkiem w Wiśle, gospodarzem jest Nadleśnictwo Wisła), lecz nie była ona wystarczała dla potrzeb arcyksięcia. Potrzebny był większy dom dla polujących gości arcyksięcia – królów i arystokracji. Wśród nich byli między innymi cesarz niemiecki Wilhelm II Hohenzollern, niemiecki feldmarszałek Hindenburg, cesarz Austrii Karol. W posiadaniu Habsburgów budynek był do I wojny światowej, potem został przejęty przez skarb państwa polskiego. W latach 1925-1973 służył jako schronisko górskie PTTK, a w 1985 roku został przeniesiony spod Baraniej Góry do centrum miasta. Obecnie mieści się tu Oddział PTTK Wisła i BORT, a budynek jest udostępniony do zwiedzania.

Zameczek został wzniesiony w stylu tyrolskim, z drewna, na kamiennej podmurówce, z balkonami na piętrze, okalającymi go z czterech stron i przykrytymi dachem. W środku zachowano pierwotny układ pomieszczeń, a w kawiarni Inna Epoka można obejrzeć pamiątki z tamtego czasu. Miło jest posiedzieć przy kawie i ciastku w dziewiętnastowiecznym klimacie Wisły.